W CZASIE WYSTĘPÓW
Nawiasem mówiąc, ta sama Nonna Bodrowa — wbrew swemu zwyczajowi — nałożyła: kiedyś okulary (tak wyśmiane w programie z redaktorem Griszinem). I wcale mi to jako widzowi nie przeszkadzało. Przeciwnie, usposobiło do niej życzliwie. Może owego dnia bolały ją . oczy. Albo tekst był napisany niewyraźnie. Może były jeszcze jakieś inne przyczyny. W każdym razie