OWA SYMBIOZA

Telewizja i my

Ale właśnie owa symbioza różnych sztuk w ra­mach jednego programu, satysfakcja,, że telewi­zja pozwala połączyć je w niejaką całość i dopa­trzenie się w tym jej specyfiki — stanowi cechę charakterystyczną wielu programów.Człowiek podszedł do drzwi i za chwilę już idzie po ulicy. W dodatku pada deszcz. Prawdzi­wy… Albo inaczej. Ulica. Znów deszcz. Okno. Po szkle spływają krople. Zbliżenie. Przez okno (zwróćcie państwo na to uwagę!) wchodzimy do pokoju… To już niemal zupełnie jak w filmie.Albo obserwujemy płynące po niebie obłoki, lub oglądamy żywioł morski (wstawki filmowe z wi­dokiem morza wmontowano nawet w spektakl Podpory społeczeństwa Ibsena).

Dodaj komentarz

Related Posts

Telewizja i my

TELEWIZYJNA TECHNIKA

Telewizyjna technika poszła naprzód. Wi­doczny jest zawodowy kunszt operatorów —por­trecistów: oto na . całym ekranie widzimy 'twarz rzeźbiarza Konienkowa, twarz monumentalną, wzruszającą, niezapomnianą; oto zasłuchana