WIELE LITERACKOŚCI

Telewizja i my

Powtarzam, sprawa wcale nie polega na „lite- rackości” rozmów (panowie dziennikarze, piszcie dla siebie i dla swych’rozmówców teksty, które przypominałyby bardziej „słowo mówione”). Rzecz w tym, że każdy tego rodzaju wywiad, gdy tylko się rozpocznie, zatrzymuje naturalny bieg życia. Nie wiem, jak to nazwać — audy­cją radiową z jednoczesnym przekazywaniem obra­zu, kroniką filmową czy amatorskim spektaklem, wiem tylko jedno — z telewizją nie ma to nic wspólnego.   Co więc robić? Zasypywać rozmówcę pytaniami?. Czy też zadawać innego typu pytania?Nawiasem mówiąc, w dziedzinie wywiadów te­lewizja nasza nie ma niestety najlepszego do­świadczenia.

Dodaj komentarz

Related Posts

Telewizja i my

TELEWIZYJNA TECHNIKA

Telewizyjna technika poszła naprzód. Wi­doczny jest zawodowy kunszt operatorów —por­trecistów: oto na . całym ekranie widzimy 'twarz rzeźbiarza Konienkowa, twarz monumentalną, wzruszającą, niezapomnianą; oto zasłuchana