TO NIE ŻART

Telewizja i my

Niestety! To już nie był żart. Bezbarwne, wy­tarte frazesy — i to jest właściwe — tak „być powinno”. Z tego przykładu widać jasno, że po­stulat słowa mówionego w telewizji (w swej ge­neralnej , zasadzie — słuszny) bardzo łatwo może ominąć istotę , zagadnienia i będąc tylko formą „podania materiału” stanie się sprawą za­miany jednych chwytów zawodowych na drugie. Gdy prezenterka Nonna Bodrowa odczytuje z kartki ostatnie wiadomości, słucham jej z za­interesowaniem. Gdy jednak ta sama Nonna Bodrowa zaczęła ostatnio uczyć się na pamięć serwisu informacyjnego, denerwowało mnie to i      przeszkadzało w odbiorze.

Dodaj komentarz

Related Posts

Telewizja i my

TELEWIZYJNA TECHNIKA

Telewizyjna technika poszła naprzód. Wi­doczny jest zawodowy kunszt operatorów —por­trecistów: oto na . całym ekranie widzimy 'twarz rzeźbiarza Konienkowa, twarz monumentalną, wzruszającą, niezapomnianą; oto zasłuchana