GDZIE JESZCZE?

Telewizja i my

Gdzie jeszcze można obserwować bohaterów w trakcie lotu z Ziemi na Marsa, gdy — przebywa­jąc w stanie nieważkości — niczym ryby w akwa­rium, pływają we wnętrzu statku kosmicznego? Gdzie jeszcze można pokazać fantastyczny kraj­obraz Marsa i wreszcie samych Marsjan, a nawet Marsjanki?Oczywiście tylko w telewizji. Nigdzie poza nią.Spektakl telewizyjny Aelita był jednak jednym wielkim nieporozumieniem.Krajobraz Marsa był przedstawiony naiwnie. Marsjanie ubrani byli w coś pośredniego między dziecięcym ubraniem z kapiszonem a kombinezo­nami lotniczymi z metalowymi rożkami-antecnami na głowie. Ich władca śmieszył swą łysiną i atła­sowym strojem przywodzącym na myśl zwycię­skiego chana, który pragnął zdobyć miłość księżny wziętej w niewolę…

Dodaj komentarz

Related Posts

Telewizja i my

TELEWIZYJNA TECHNIKA

Telewizyjna technika poszła naprzód. Wi­doczny jest zawodowy kunszt operatorów —por­trecistów: oto na . całym ekranie widzimy 'twarz rzeźbiarza Konienkowa, twarz monumentalną, wzruszającą, niezapomnianą; oto zasłuchana