Telewizja i my

USPRAWIEDLIWIENIE SIĘ

Można go nawet’usprawiedliwić tym, że stracił przed ka­merą głowę, wpadł w egzaltację… Istotne jest to,’ że do głosu doszła wspomniana juiż właściwość telewizji, zdolność do ukazywania zjawisk w pówiększemu, ich klasyfikowania.  Należy zawsze pamiętać o owej „powiększają-: cej” funkcji telewizji.  Intymny „dystans zaufania”, który człowieka z ekranu zbliża do człowie­ka’sprzed telewizora, okazuje się surowym spraw­dzianem..Wielu

Telewizja i my

PATRZENIE W OBIEKTYW

Działacz siedział nieruchomo, nawet okiem nie imrugnął i patrzył w obiektyw… O czym myślał?Nasuwają; mi. się na myśl słowa, Ilfa: „Panie Boże, za coś tak strasznie pokarał działacza spo­łecznego?” Swietłana Winogradowa, młody muzykolog (w programie Romanse Kabalewskiego), do prze­sady „intymnie” rozmawia ze mną, widzem, na­zbyt serdecznie spogląda mi w oczy, a do jej omdlewającego głosu

Telewizja i my

DYSTANS ZAUFANIA

Bobi to tak, że widz dochodzi do wniosku, iż jego obecność przed telewizorem jest; nietaktem… Re­żyser, pragnąc jeszcze wzmocnić wymowę : pro­gramu, ustawił – wazonik z kwiatuszkiem i wciąż kierował nań jedną z kamer, podkreślając czuło-, stkowość obrazu.Tak – postępować nie można! Poufałość, senty­mentalna i w złym guście jest równie żenująca dla widza jak uniżona

Telewizja i my

TELEWIZJA POD WZGLĘDEM MORALNYM

Telewizja pod względem moralnym jest bardzo wymagająca wobec ludzi, którzy występują przed kamerami. Niekiedy nawet wymagająca wręcz do przesady.Dystans zaufania! Dystans sprawdzenia! – ’ Przed kamerami występuje pewien mój znajo­my. Człowiek, któremu wystarczy wyjść na estra­dę, aby na widowni natychmiast-zapanowało oży­wienie. Tak było i tym razem, recytował jakiś niezwy­kle śmieszny tekst. Sala pokładała się ze

Telewizja i my

FAŁSZ EMOCJONALNY

Nic tak nie burzy tego dystansu jak fałsz emo­cjonalny, emfaza, demagogia we wszelkich’ for­mach— od jawnej do skrytej.Dystans zaufania!Na ekranie widzimy starą schorowaną kobietę, jedną z tych,’ jakich tysiące spotykamy na ulicach naszych miast, podwórzach naszych domów. Mo­że to być lekarka lub nauczycielka. Ubrana jest w skromną suknię, ozdobioną broszką.To Dolores Ibarruri.Zaczyna mówić.. Mówi zupełnie

Telewizja i my

USTALENIA SPECYFIKI

W owym monologu starej kobiety nie było ni­czego, co powodowałoby rozdźwięk między jej wy­glądem zewnętrznym a jej słowami. ‘ Przeciwnie, twarz jej wydawała się nam patetyczna, pomni­kowa.Była to autentyczna, nieśmiertelna Dolores Ibarruri!  Wszelkie ustalenia specyfiki telewizyjnej runęły w posadach. Patetyczny ton wypowiedzi nie spra­wiał w– tynu przypadku wrażenia czegoś sztucznego, nienaturalnego. „Zwykły, potoczny ton roz­mowy”

Telewizja i my

MAŁE KŁAMSTWO

Ekran telewizyjny demaskuje kłamstwo. Choćby nie wiem jak głęboko było ukryte, mały ekran wydobywa je i zwielokrotnia wprawiając widzów w irytację, zmuszając ich niejednokrotnie do wy­łączenia telewizora.Prawda, – uczciwość — oto podstawy telewizyj­nego kodeksu moralnego. Ów demaskatorski charakter naszego domowego ekranu- nie podlega dyskusji. Gdy. kilka lat temu spisywałem swe pierwsze’ wrażenia widza telewi­zyjnego, myśl o

Telewizja i my

PRZEPROWADZANA TRANSMISJA

Młoda dziennikarka trzymając w ręce mikro­fon przechodzi z  jednego pokoju do drugiego. Przeprowadzana jest transmisja – mająca pokazać, jak dzieci z pewnego podwórka spędzają wolny czas. Dziennikarka wprawnie przeprowadza roz­mowy z dziećmi. Najwyraźniej pragnąc nadać te­mu, co się dzieje, większą wiarygodność, reporter­ka przechodząc z pokoju dó pokoju zapytuje dzie­ci: „Dokąd przejdziemy teraz?’’Dość! Nieprawda!-Chyba jasne jest.

Telewizja i my

TELEWIZYJNE REPORTAŻE

Być może w przyszłości telewizyjne reportaże będą nadawane bez prób i bez przygotowań. W tym widzę sens telewizji w ogóle. Zresztą dziś najlepsze telewizyjne programy dokumentalne są właśnie realizowane w ten sposób. Lecz skoro po­trzebna jest inscenizacja — niechaj będzie. Tylko nie wolno krygować się i udawać, że’jej nie ma. Jest to (w swojej –

Telewizja i my

SKONSTRUOWANIE PROGRAMU

Mogą nam więc zapew­ne wiele ciekawych rzeczy powiedzieć. Program skonstruowany jest w formie rozmowy. Mówią na przemian raz on,’ raz ona. Ilustrują swe wypowie­dzi fotografiami. Mówią o sprawach – prostych i ludzkich. O tym, że początkowo ludność im nie dowierzała, że nikt nie mógł zrozumieć, dlaczego lekarze radzieccy nie biorą za leczenie honora­riów.                !Jednym słowem,