Telewizja i my

TELEWIZYJNA TECHNIKA

Telewizyjna technika poszła naprzód. Wi­doczny jest zawodowy kunszt operatorów —por­trecistów: oto na . całym ekranie widzimy 'twarz rzeźbiarza Konienkowa, twarz monumentalną, wzruszającą, niezapomnianą; oto zasłuchana dziew­czyna: wśród tłumu osób w ogromnej sali koncer­towej . ona, skupiona, zasłuchana, zagłębiona w sobie. Postęp techniczny telewizji jest.. wyraźnie wi­doczny. Postęp estetyczny — jeszcze nie zauwa­żalny. Narastają wewnętrzne doświadczenia. No­we

Telewizja i my

TELEWIZJA ROZWIJA SIĘ

Telewizja rozwija się. Nie dostrzegamy tego, jak nie dostrzegamy procesu rozwoju u ludzi, którzy mieszkają razem z nami. Telewizja bardziej niż inne sztuki żyje właśnie razem z nami, bardziej niż inne związana jest z życiem zarówno w sze­rokim, jak wąskim tego słowa znaczeniu. Ona skupia w sobie te procesy, które zachodzą we współczesności — po

Telewizja i my

SZCZĘŚLIWY DZIEŃ TELEWIZJI

Wspaniałe wydarzenie, o światowym znaczeniu, niezwykle ściśle związane z telewizją każe mi przerwać tok rozważań i włączyć na te stronice zapis niemal kronikalny. Czytelnik od razu się do­myśli, gdy tylko wymienię datę. Słowa te brzmią:14 kwietnia 1961 roku..Dziś Moskwa wita Jurija Gagarina, wita pierwszego kosmonautę na świecie. I kroku cu­dowi podboju Kosmosu dotrzymuje w owe

Telewizja i my

PIERWSZE WRAŻENIE

A później do Mosikwy przyłączają się Praga i Helsinki, Ber­lin, Londyn, Paryż i Rzym — i oto już cała Euro­pa patrzy na Moskwę. W cudowny sposób rozsze­rzyła się widownia telewizyjna, stała się niezliczo­na, można powiedzieć, że cały świat stał się dziś widownią Moskiewskiej Telewizji. Pierwsze wrażenie: na przekór temu wszystkie­mu, co powiedziałem na poprzednich stronicach, a

Telewizja i my

SKUPIENIE MYŚLI

Myśl skupia się na tym, jak w owej podniosłej1 chwili miliony ludzi zjednoczyła chęć obejrzenia tego, co dzieje się w jednym — teraz najważniejszym — punkcie kuli ziemskiej.Wiele widzialnych i niewidzialnych czynników stoi jeszcze na przeszkodzie zjednoczeniu ludz­kości. Dwoje ludzi, spotka wszy się, nie zawsze może się porozumieć… „chleb”, „dom”, „miłość” — słowa, które leżą

Telewizja i my

WIELE DZIELĄCYCH SPRAW

Wiele jeszcze spraw dzieli ludzi! Na mapie świata dzie­lą ich granice państw. W mieszkaniu (jakże czę­sto) — cieniutka przegródka między dwoma po­kojami.I jak wielkie, jak ogólnoludzkie musi być zda­rzenie, aby ludzie — wszyscy ludzie — jedno­cześnie przeżywali podniosłe chwile, aby zapano­wała powszechna jedność przeżycia.Przez chwilę wydaje się nawet, że to już wszy­stko było, że o

Telewizja i my

GDZIE TU FANTAZJA

Lecz gdzie tu fantazja? Oto dziesiątki milionów ludzi przywarło do swoich ekranów telewizyj­nych. Ciekawość? Chęć zobaczenia tego, który w ciągu kilku minut stał się najsłynniejszym czło­wiekiem w świecie? Nie, tu wchodzi w rachubę rzecz inna, o wiele ważniejsza. Tu wydaje mi się .istotne owo naturalne pragnienie zrozu­mienia tego człowieka, poznania go bliżej, chęć osobista dotarcia

Telewizja i my

OSOBISTY SPOSÓB

W tak osobisty sposób ukazać człowieka nie mo­że ani fotografia, ani film, ani radio. Mogła to uczynić wyłącznie telewizja! Jakbym widział: wyraz milionów twarzy szla­chetnieje — to ludzie zobaczyli na małym ekra­nie Jurija Gagarina. Oto on. Młody, silny, wy­sportowany. Był w Kosmosie przez krótki czas i oto powrócił na Ziemię. Człowiek, któremu wszystko układało się w

Telewizja i my

DZIĘKI TELEWIZJI

A współczesnym ludziom z ich nieustannymi po­szukiwaniami ideału, koniecznością samopotwier- dzenia swej działalności, potrzebni są właśnie lu­dzie, z których można brać przykład, tacy jak Julius Fućik, człowiek o kryształowym charakte­rze, bohaterska dziewczynka Anna Frank czy też francuski lekarz Alain Bombard, który na małej łódeczce przepłynął Ocean Atlantycki. Takim czło­wiekiem, z którego można brać przykład, który

Telewizja i my

POTRZEBA TELEWIZJI

Jurij Gagarin podnosi wartość ludzi w ich własnych oczach. A jeśli spojrzeć szerzej, podnosi potencjał moralny naszych czasów wobec historii.Telewizja była tu rzeczywiście potrzebna. Wy­szła naprzeciw potrzebie chwili, wewnętrznej po­trzebie milionów ludzi. Miała dLa mas w owych dniach pierwszorzędne znaczenie. W miarę swych, nie w pełni jeszcze ujawnionych sił — uczyniła to, do czego została