euro

Przychodzi turysta do hotelu, kładzie 100 euro na ladę ? jako kaucję – i prosi o klucze do kilku pokoi, żeby mógł stwierdzić czy któryś z tych pokoi mu odpowiada.

Właściciel hotelu, ponieważ ma niewielu gości, daje turyście klucze do 15 pokoi i informuje, że może sobie spokojnie pooglądać, a jak już podejmie decyzję, ma wrócić do recepcji.

Kiedy turysta idzie oglądać pokoje, hotelarz zabiera te 100 euro i biegnie do rzeźnika. Daje mu 100 euro i mówi, że te pieniądze to za zaległości które jest mu winien.
Rzeźnik bierze te 100 euro i biegnie do rolnika, któremu spłaca swój dług za świnię, kupioną w ubiegłym tygodniu.

Rolnik przyjmuje pieniądze i biegnie do wiejskiej prostytutki, której oddaje 100 euro, bo ma jeszcze ostatnie dwie wizyty do zapłacenia.
Prostytutka biegnie do hotelu również z tymi 100 euro bo wisi hotelarzowi czynsz za wynajęcie pokoju w którym była z ostatnim klientem.

W tym momencie turysta schodzi po schodach do recepcji i mówi, że żaden z pokoi mu nie odpowiada. Oddaje hotelarzowi klucze, zabiera swoje 100 euro i opuszcza hotel.
Wszystkie długi są spłacone ? a nikt nie stracił, ani zyskał pieniędzy ? Jak to możliwe???

Ania Narożny ? czytelniczka Grywalizacja24.pl