Największe zainteresowanie zakupami online ciągle jest w na rynkach skandynawskich. Ale to już nasycona branża, więc oczywiste jest, że w najbliższym czasie musi wyhamować. Przedstawiamy następców Skandynawów w branży e-commerce. 

Co ciekawe, najszybciej rozwijającym się rynkiem e-commerce jest rynek polski. Nasi klienci chętnie kupują przez internet. Jednak firma Asendia, która przygotowała to zestawienie, ostrzega potencjalnych inwestorów przed słabą infrastrukturą w naszym kraju i dużym przywiązaniem konsumentów do tradycyjnych metod płatności – przelewów i płatności przy odbiorze.

Jednym z największych rynków e-commerce na świecie jest rynek francuski, który wciąż bardzo szybko się rozwija. Francuzi kupują dużo i często, lubią przy tym płacić kartami kredytowymi. Są bardzo przywiązani do krajowych produktów, co trzeba mieć na uwadze planują inwestycje na tym rynku.

Rynek hiszpański rozwija się w błyskawicznym tempie mimo niedawnego kryzysu w tym kraju. Hiszpanie to najwięksi w Europie miłośnicy smartfonów, więc lawinowo rośnie u nich popularność usług mobilnych. W Hiszpanii relatywnie niskie w porównaniu do innych krajów Unii  Europejskiej są koszty prowadzenia biznesu.

Rynek włoski podobny jest w swojej specyfice do hiszpańskiego. Włosi jednak stawiają ogromny nacisk na obsługę klienta i całą logistyczną stronę procesu sprzedaży na odległość. Zaufanie klientów do sektora e-commerce nie jest tak duże, jak na Półwyspie Iberyjskim, ale to się zaczyna stopniowo zmieniać.

Niemcy lubią być solidnie obsłużeni. Mają duże zaufanie do sklepów internetowych i chętnie z nich korzystają, ale ich wymagania pod względem jakości towaru i obsługi klienta są bardzo wysokie. Niemcy płacą za swoje zakupy na różne sposoby, chętnie odchodząc od tradycyjnych metod. Asendia uwrażliwia inwestorów na restrykcyjne przepisy dotyczące prywatności klientów obowiązujące w tym kraju.

Wielka Brytania to główny ośrodek e-commerce w Europie. Brytyjczycy kupują na potęgę, ale bardzo dużo wymagają od klepów, które darzą zaufaniem. Szczególnie szybko rozwija się na Wyspach sektor usług mobilnych.

Warto także wspomnieć, że niezależnie od prędkości rozwoju i rozmiarów rynku, wszyscy właściciele sklepów e-commerce borykają się z tymi samymi problemami. Podstawowe z nich to brak lojalności klientów i, co znacznie bardziej doskwierające finansowo, porzucone koszyki zakupowe. Wiele sklepów próbuje na rożne sposoby walczyć z tymi przeszkodami, część z nich decyduje się na wprowadzenie w tym celu grywalizacji. Wydaje się, że pomysł ten świetnie sprawdza się nie tylko na ukształtowanych rynkach skandynawskich czy dojrzałym runku brytyjskim, ale i w naszych warunkach błyskawicznego rozwoju.

grywalizacja e - commerce


Enterprise Gamification Sp. z o.o.


www.grywalizacja24.pl