Wolisz bawić się, czy pracować?

Każdy woli bawić się niż pracować, ale jeśli praca nosi znamiona rozrywki, sytuacja od razu ulega zmianie. Wszyscy chętniej i aktywniej angażujemy się w przedsięwzięcia, które zaspokajają naszą potrzebę zabawy, zwłaszcza, jeśli wzbogacone są o element rywalizacji. Jest to ten mechanizm, który sprawia, że uważając pracę zawodową za ciężką harówkę, gotowi jesteśmy poświęcać niewiarygodne wręcz ilości czasu i pieniędzy np. na wyczerpujące i wymagające treningów oraz zaangażowania sporty.

Jaka nagroda jest dla Ciebie atrakcyjna?

Czy jednak wystarczy sam fakt zgamifikowania procesu, żeby stał się on niejako automatycznie atrakcyjny? Z pewnością nie. Nikt nie ?rzuci? się na zadanie, tylko dlatego, że będzie mieć możliwość pozyskania wirtualnych punktów, albo zdobyć odznakę ?Czyściocha Dnia? za najbardziej uporządkowane biurko. Nagrody muszą mieć w oczach graczy swoją wartość, a najlepiej jeśli koniec końców przekładały się będą na konkretne, materialne korzyści (premia, awans połączony z podwyżką itp.).

Jaki musisz mieć cel, aby warto było podjąć wyzwanie?

Aby skutecznie skłonić ludzi do wzięcia udziału w grze, należy postawić przed nimi jasne cele, które niekoniecznie muszą być łatwe do osiągnięcia, jednak z pewnością ich osiągnięcie powinno być w zakresie możliwości osoby, do której skierowane jest zadanie. Nie oszukujmy się, nikt nie nauczy się suahili tylko po to, żeby zrozumieć raport potrzebny do zaliczenia kolejnego poziomu gry, jeśli ten język nie będzie mu do niczego innego potrzebny. Z drugiej strony ? zbyt łatwe zdobywanie nagród szybko się nudzi. Osiąganie jasno określonych celów powinno być nagradzane w oparciu klarowne zasady. Z kolei nagrody powinny być atrakcyjne i zaspokajać przynajmniej jedną z potrzeb społecznych: rywalizacji, zwycięstwa, współdziałania, przynależności do grupy. To zapewni nam skuteczne przyciągnięcie i zatrzymanie uczestników.

Po co Ci ta wiedza?

Co jednak należy zrobić, żeby działania graczy przekładały się na wartość? Przede wszystkim zawsze należy pamiętać, że zdobyte przez uczestników nagrody nie są tak naprawdę tożsame z ich osiągnięciami. To, że ktoś błyskawicznie ?zalicza? kolejne filmy szkoleniowe (przy czym czas, jaki spędził na ich oglądaniu nie budzi podejrzeń, że poprostu ?odklikiwał? kolejne linki), nie oznacza, że rzeczywiście przyswaja sobie choćby minimum zawartej w nich wiedzy. Należy zatem dążyć do zminimalizowania możliwości niejako automatycznego osiągania kolejnych poziomów. Można to osiągnąć wymagając wykorzystywania w praktyce zdobytej wiedzy (podczas wykonywania kolejnych zadań), poprzez dodanie minigier będących de facto quizami, itp. Jest to jedna z form feedbacku, czyli informacji zwrotnej ? formy komunikacji, która jest niezbędnym elementem grywalizacji, umożliwiającej śledzenie postępów zarówno graczowi, jak i ?mistrzowi gry?.

Na koniec najważniejsze ? gamifikacja procesu powinna być dla pracowników wsparciem w wykonywaniu zadań. W żadnym razie nie powinna pozwalać na bycie wykorzystywaną tylko do czystej rozrywki albo zdobywania punktów w celu poprawienia swoich notowań w rankingu. Nie może odciągać pracowników od meritum sprawy, jakim jest wykonanie zadania. Ma jedynie (i aż!) umożliwiać samodzielne badanie postępu, rozwijanie pożądanych umiejętności, wykształcanie i utrwalanie wymaganych zachowań. Nawet najlepiej przeprowadzona gryfikacja nie zastąpi nadzoru i wsparcia dobrego i kompetentnego menedżera. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby udostępnić pracownikom również aplikację wyłącznie rozrywkową, dostępną po godzinach. Pamiętajmy, że zadowolony pracownik jest lojalniejszy i wydajniejszy

 

Enterprise Gamification Sp. z o.o.

www.grywalizacja24.pl